Dla srebra tygiel, dla złota piec, dla człowieka usta, co chwalą.
Srebro próbuje się w tyglu, złoto w piecu, a człowieka przez słowa uznania ze strony innych.
Tygiel na srebro, piec na złoto, a człowiek wpływa na usta, które go sławią*.
Czym dla srebra tygiel, a dla złota piec, tym dla człowieka jego dobre imię.
Tak jak w tyglu rafinacyjnym oczyszcza się srebro, a w piecu — złoto, tak człowieka wypróbowuje otrzymana pochwała.
Srebro w tygłu, złoto w piecu, a człowieka doświadcza się przez jego głośną sławę.
Srebro oczyszcza się w tyglu, złoto w piecu, człowiek zaś w tym, co mu mówią pochlebcy.
Dla srebra — tygiel; dla złota — piec, a dla człowieka próbą jest sława.
Czym dla srebra tygiel, a dla złota piec, tym dla człowieka jego dobre imię.
Tygiel dla srebra, a retorta dla złota, a człowieka ocenia się podług sławy jego.
Dla srebra jest tygiel rafinacyjny, a dla złota – piec; człowiek zaś jest według swej sławy.
Czym dla srebra jest tygiel, a dla złota piec, tym dla człowieka pochwała.
Tygiel dla srebra, piec dla złota – zaś dla człowieka jego sława.
Czym dla srebra — tygiel, dla złota — piec, tym dla człowieka — pochwała.
Czym dla srebra - tygiel, dla złota - piec, tym dla człowieka - pochwała.
Czym dla srebra - tygiel, dla złota - piec, tym dla człowieka - pochwała.