Zanim ich ciernie w krzak się rozrosną, niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony.
Nim młode krzaki staną się chrustem, niech ich strawi ogień Twego gniewu.
Zanim ich ciernie w krzaki się rozrosną5, niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony.
Nim chrust rozgrzeje garnki wasze, Rozrzuci go, suchy czy zielony, wiatr porywisty.
Prawy ucieszy się, że zobaczył zemstę. Jego stopy będą skąpane we krwi niegodziwego.
Ucieszy się sprawiedliwy, bo zobaczy pomstę. * Stopy swoje unurza we krwi zło czyniącego.
do cierni, jeszcze zielonych, porwanych przez podmuch wiatru, zanim zdążyły zagrzać wasze kotły.
Zanim domyślą się czegokolwiek, niech rozpędzi ich wiatr silny, czy to jak żywe jeszcze, czy już uschłe ciernie.
Zanim pod ich garnkami rozpali się chrust, Niech ich rozwieje wiatr porywisty, palący.
Wprzód zanim kotły wasze poczują cierń rozpalony, jako burzą porwane będą.
I ucieszy się wierny – gdy wszystko się zmieni – Tym, że mógłby swe stopy w krwi bogów zamaczać.
Nim wasze ciernie staną się krzewem, żywcem pochłonie was w gniewie.
Nim wasze ciernie staną się krzewem, żywcem pochłonie was w gniewie.
Uraduje się sprawiedliwy na widok zemsty i obmyje stopy we krwi grzesznika.
Nim chrust rozgrzeje garnki wasze, Rozrzuci go, suchy czy zielony, wiatr porywisty.
Ucieszy się sprawiedliwy, bo widzi pomstę; stopy swe nurza we krwi złoczyńcy. [58:11 Cyl]
Rozraduje się prawy, że ujrzał pomstę. Stopy swe skąpie we krwi niegodziwca.
Będzie się weselił sprawiedliwy, gdy ujrzy pomstę; swoje stopy umyje we krwi niegodziwego.
Nim wasze garnki rozgrzeje ogień cierni, żywą jak też i opaloną gałąź wiatr rozwieje.
Zanim ich ciernie w krzak się rozrosną, niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony.
Zanim ich ciernie w krzak się rozrosną, niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony.
Zanim ich ciernie w krzak się rozrosną, niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony.